Po śniadaniu mimo deszczu wyjeżdżamy naszym autokarem zwiedzać Twierdzę Kłodzką. Gdy przyjeżdżamy do Kłodzka pada intensywny deszcz. Po chwili przechodzi w mżawkę i ruszamy zwiedzać Kłodzko. Pan Piotr prowadzi nas uliczkami miasta i pokazuje ślady powodzi z 1997 roku. Dochodzimy do gotyckiego mostu, który nawiązuje swoją budową do Mostu Karola w Pradze. Deszcz pomału przestaje padać, a my robimy sobie pamiątkowe zdjęcie pod fontanną obok kłodzkiego ratusza. Następnie ruszamy by zwiedzić Twierdzę Kłodzką. Na Twierdzy wita nas przewodnik Pan Krystian, który w barwny i obrazowy sposób przybliża nam historię tego niezwykłego miejsca. Przechodzimy korytarzami i przez pomieszczenia, w których dawniej stacjonowali żołnierze stanowiący załogę. Z tarasów na szczycie Twierdzy widzimy jej potęgę. Kłodzko leżące u stóp fortyfikacji wydaje się całkowicie bezbronne. Największą niespodziankę szykuje nam Pan Krystian w pomieszczeniach gdzie stoją armaty. Mając ze sobą karabin z XIX wieku dwa razy z niego strzela. Huk jest niesamowity, a wrażenie piorunujące. W salach prezentujących dawne koszary robimy sobie pamiątkowe zdjęcia z karabinem i w czapce wojskowej. Zwiedzanie Twierdzy Kłodzkiej było wspaniałą atrakcją za sprawą przewodnika Pana Krystiana, który był zafascynowany historią i Twierdzą. Panie Krystianie DZIĘKUJEMY! Po obiedzie ruszamy kolejny raz na basen do Zakładu Przyrodoleczniczego Wojciech. Kąpiel w mineralizowanej wodzie dodaje nam sił i usuwa zmęczenie. Jest dużo śmiechu i zabawy. To był kolejny bardzo udany dzień pełen wrażeń.

















































































































































































































