Przed nami kolejna autokarowa wyprawa. Jedziemy do Kłodzka by poznać historię miasta i wejść na teren Twierdzy Kłodzkiej.
Zaraz po śniadaniu wyjeżdżamy z Panem Józefem za kierownicą autokaru i przewodnikiem Panem Stanisławem. Droga do Kłodzka mija nam bardzo szybko ubarwiona opowieściami naszego przewodnika. Po przybyciu do miasta rozpoczynamy jego zwiedzanie. Znajdujemy na murach Kłodzka ślady powodzi z lipca 1997 roku. Na gotyckim moście na Młynówce podziwiamy zdobiące go barokowe figury nawiązujące do mostu Karola w Pradze. Szczególne wrażenie robi na wszystkich późnogotycki kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, a szczególnie jego piękne barokowe wnętrze. Spacer uliczkami Kłodzka doprowadzana nas do Twierdzy, która góruje nad miastem. Zwiedzanie tego niesamowitego miejsca rozpoczynamy od podziemi czyli labiryntu. Krążymy ciemnymi korytarzami pod twierdzą i chodnikami minerskimi wychodzimy poza jej obręb. Tunele są wąskie, niskie i ciągną się w nieskończoność. Przerażeniem napawa nas historia ludzi, którzy musieli tu służyć całe lata i więźniów gdy twierdza stała się więzieniem. Kolejnym etapem zwiedzania jest górna część warowni. Wychodzimy na tarasy widokowe gdzie robimy pamiątkowe zdjęcia. Rozciąga się z nich malowniczy widok na miasto i cała okolicę. Przechodzimy na donżon gdzie znajduje się wystawa przedstawiająca życie żołnierzy i oficerów w fortecy. Kolejne zdjęcia robimy sobie przy czołgu T-34, który jest wspomnieniem nakręconego tu jednego z odcinków serialu „Czterej pancerni i pies”. Zmęczeni i zmarznięci ale bardzo zadowoleni z wyprawy wracamy do Lądka Zdroju. Popołudnie mija nam bardzo szybko. Dzielimy je na dłuższy odpoczynek po przedpołudniowej wycieczce i ostatnie spacery po Lądku oraz zakupy. Wieczorem podsumowujemy zimowisko. Każdy uczestnik ma swoje 5 minut na szczerą wypowiedź dotyczącą wyjazdu. Ogólnie można stwierdzić, że wszystkim bardzo się podobało i są zadowoleni. Na spotkanie przychodzi Pani Joanna Osińska, która zaprosiła nas i gościła w Złotym Łanie. W podziękowaniu za wspaniały pobyt wręczamy pamiątkowy dyplom, a chór dedykuje Pani Joannie piosenkę, której refren śpiewamy wszyscy na stojąco. Pani Joanno – „DZIĘKUJEMY!”
Wszyscy uczestnicy wyjazdu kierują przede wszystkim ogromne podziękowanie dla całej kadry. Za ogromne zaangażowanie, urozmaicony program, opiekę, pomoc w każdej sytuacji, wsparcie medyczne, czas na rozmowę i zawszę uśmiechnięte twarze. BARDZO DZIĘKUJEMY! – Pani Lucynie Zaleskiej, Pani Alicji Brojewskiej, Panu kierownikowi Piotrowi Stefańskiemu (Druhowi) oraz naszym dzielnym wolontariuszom Mateuszowi Krzyszkowskiemu i Jakubowi Rokoszowi.




































































































































































